Wyłudzenia
Polska zajmuje czołowe miejsce na świecie w we wstydliwym rankingu wyłudzania odszkodowań komunikacyjnych. Taki proceder niezmiennie związany jest z chęcią szybkiego i, wydawałoby się, łatwego zysku, ewentualnie ze strachu. O ile ostatecznie można sobie w jakiś sposób wytłumaczyć, że kierowca prowadzący pojazd pod wpływem alkoholu, lub nie mając ku temu odpowiednich uprawnień próbuje się wyłgać od odpowiedzialności zrzucając winę na inną osobę - można to zrzucić na karb obawy przed konsekwencjami karnymi, o tyle człowiek z premedytacją planujący wypadek lub uszkodzenie samochodu działa z czystej chęci zysku.
Oczywiście jest jeszcze wiele innych sposobów na wyłudzanie ubezpieczeń komunikacyjnych. Niektóre z nich można łatwo wykryć. Zdarza się, że auta ubezpieczone na wysokie kwoty wywożone są za granicę, najczęściej na Wschód, tak sprzedawane wraz z dorobionymi kluczykami i fałszywymi dokumentami, a po powrocie właściciela do kraju zostają zgłoszone jako ukradzione. Taki proceder uderza nie tylko w firmy ubezpieczeniowe, ale pośrednio również we wszystkich ubezpieczonych, ponieważ to na wysokości ich składek odbijane są straty ubezpieczycieli. Liczba wyłudzeń odszkodowań komunikacyjnych niestety cały czas wzrasta, zajmują się tym nawet zorganizowane grupy przestępcze. Pocieszającym może być jedynie fakt, że wzrasta także ilość spraw ujawnionych, bądź to, jako wyłudzenie, bądź jak jego próba. Wykrywaniem tego typu przestępstw zajmują się nie tylko przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych, ale również organy ścigania.